Las radzi sobie sam

Co dzieje się w polskich lasach i dlaczego nie trzeba im przeszkadzać? Opowiada prof. Dries Kuijper z Instytutu Biologii Ssaków PAN w najnowszym numerze magazynu PAN „Academia”.

Prof. Dries Kuijper ubrany w bojówki i koszulkę siedzi na pniu powalonego drzewa

Jaka jest kondycja zwierząt w polskich lasach?

W lasach dzieje się więcej niż moglibyśmy przypuszczać. Największy wgląd mam w życie ssaków kopytnych (żubry, jelenie, sarny, łosie i dziki). W Polsce, tak jak w innych częściach Europy, pojawiają się głosy, że niektórych gatunków robi się zbyt dużo. Według mnie polowania bywają czasem uzasadnione, a odstrzały mogą pomagać regulować liczbę zwierząt w momencie, gdy pojawia się konflikt na linii człowiek – dzika przyroda. Z drugiej strony jednak zdarza nam się podejmować decyzję o takim sposobie regulowania liczby ssaków kopytnych zbyt pochopnie, szczególnie w ekosystemach leśnych. Powinniśmy częściej docenić naturalne role, jakie zwierzęta odgrywają w lasach i nie przeszkadzać im w ich wypełnianiu.

Powinniśmy wiedzieć więcej o roli ssaków kopytnych w lasach?

Tak i powinna istnieć większa świadomość tego, po co w ogóle są lasy. Musimy się przede wszystkim zdecydować, czy dany las ma służyć produkcji drewna, czy nie. W zależności od tego zupełnie inaczej powinien wyglądać sposób postępowania z nim. Jeśli nastawiamy się na produkcję drewna, odpowiednio kształtujemy przestrzeń leśną. Ale jeśli zostawiamy go jako naturalny ekosystem, powinniśmy powstrzymać się od ingerencji w zachodzące w procesy. Nie ma niczego złego w wykorzystywaniu lasów do produkcji drewna. Apeluję tylko o to, żebyśmy byli konsekwentni w swoim postępowaniu wobec lasu.

Oczywiście w niektórych przypadkach nie musimy podejmować tej decyzji. Tak jest z Białowieżą, która jest chroniona przez UNESCO. Nie ma więc wątpliwości, że naturalne procesy, które tam zachodzą, stoją na pierwszym miejscu, i że należy ten ekosystem zostawić w spokoju, pozwolić mu działać według własnych reguł.

Wilki mają niesłusznie złą reputację u ludzi. W bajkach dla dzieci są przedstawiane jako synonim zła. Jak ten fatalny wizerunek wytworzony przez kulturę odbija się na postępowaniu ludzi wobec wilków?

To niestety prawda. Co więcej, ten czarny PR pojawia się także w polskich mediach. Dużo mówi się o tym, że ponoć jest za dużo wilków, i że to problem. Podobne obawy o rozrastającej się populacji wilków pojawiają się w innych częściach Europy. Narasta konflikt między tymi, którzy doceniają pozytywny wpływ wilków na ekosystemy leśne i tymi, którzy widzą tylko szkody (chodzi głównie o drapieżnictwo zwierząt gospodarczych i konkurencję dla myśliwych).

W obszarach zdominowanych przez ludzi, szczególnie w Europie Zachodniej, trudno ignorować fakt, że wilki mogą łatwo wejść w konflikt z ludźmi. Może to wynikać z tego, że w naturze wilków leży przemieszczanie się. To nie jest tak, że one przebywają wyłącznie w obrębie rezerwatów. W momencie, gdy z nich wychodzą, okazuje się, że mogą szybko spowodować konflikt z człowiekiem. Według mnie trzeba te sytuacje przewidywać i im zapobiegać. Pojawia się oczywiście pytanie, jak to zrobić. Niedawno opublikowaliśmy artykuł w „Biological Conservation”, w którym przeanalizowaliśmy różne dostępne strategie zarządzania konfliktem z wilkami w pobliżu siedlisk ludzkich w Europie. Chodziło nam o to, żeby zainspirować w ten sposób rzetelną i odnoszącą się do wiedzy dyskusję nad dostępnymi rozwiązaniami. Nasze badanie wykazało, że strzelanie do wilków wydaje się łatwym rozwiązaniem, ale często nie rozwiązuje konfliktu. Polowanie w jednym obszarze zwiększy liczbę rozpraszających się samotnych osobników w innym, a to właśnie one często polują na zwierzęta gospodarskie. Warto więc przyjrzeć się innym metodom regulowania współistnienia z wilkami i zapobiegania konfliktom z nimi. Przede wszystkim istnieje wiele skutecznych metod ochrony zwierząt gospodarskich przed wilkami i powinniśmy znacznie lepiej wykorzystać tę wiedzę. Poza tym uważamy, że ludzie powinni mieć większą świadomość i wiedzę na temat wilków, między innymi po to, żeby skutecznie ich unikać. Wzajemny respekt zmniejsza szansę na pojawienie się konfliktowych sytuacji. Wreszcie bardzo ważne jest, żeby wilki miały dostęp do dzikich ofiar tak, żeby nie musiały szukać ich pośród zwierząt hodowlanych.

Cały wywiad można przeczytać w najnowszym numerze magazynu PAN „Academia”.

Biogram

Dr hab. Dries Kuijper, profesor Instytutu Biologii Ssaków PAN

Pracuje w Instytucie Biologii Ssaków PAN. Prowadził badania na Spitsbergenie, w obszarze słonych bagien Wadden Sea. Obecnie jest zaangażowany w projekt dotyczący wpływu dużych ssaków roślinożernych na długoterminową regenerację Puszczy Białowieskiej. Badania te obejmują również wpływ dużych drapieżników na zachowanie i rozmieszczenie przestrzenne ich kopytnych ofiar.

Źródło informacji i zdjęć: magazyn PAN „Academia”