Licealista z Łodzi walczy z mikroplastikiem

Najpierw badał zanieczyszczenie rzek w aglomeracji łódzkiej mikroplastikiem. Teraz będzie szukał przepisu na enzymy, które pomogą rozkładać tworzywa sztuczne. Rozmowa z Jarosławem Brodeckim, laureatem polskich finałów prestiżowego konkursu EUCYS oraz konkursu „Misja polarna” współorganizowanego przez Instytut Geofizyki PAN.

20191026_171642.jpg

Jarosław Brodecki jest uczniem Publicznego Liceum Ogólnokształcącego Politechniki Łódzkiej. Niedawno został laureatem prestiżowego, międzynarodowego konkursu EUCYS dla utalentowanych naukowców poniżej 21. roku życia. Jury doceniło badania dotyczące mikroplastiku, a konkretnie jego obecności w rzekach aglomeracji łódzkiej.

Młody naukowiec ma na koncie jeszcze jedno ważne wyróżnienie. Wygrał konkurs „Misja polarna” organizowany przez Edu-Arctic.pl – platformę edukacyjną Instytutu Geofizyki PAN. W nagrodę pojedzie za kilka miesięcy do Polskiej Stacji Polarnej Hornsund w Arktyce. Będzie tam szukać mikroorganizmów zdolnych do rozkładania plastiku.

Jarosław Brodecki pisze o swoich projektach na profilu Lasem Myślący w serwisie Facebook, a my zapytaliśmy badacza o jego najbliższe plany.

Polska Akademia Nauk: Czego dotyczy projekt wyróżniony w konkursie EUCYS?

Jarosław Bordecki: Zgłosiłem projekt, który dotyczy bardzo ważnego dziś problemu ekologicznego – zanieczyszczenia mikroplastikiem. Chodzi o fragmenty tworzyw sztucznych, które nie przekraczają 5mm, ale są bardzo szkodliwe. Sprawdziłem zanieczyszczenie nimi rzek w aglomeracji łódzkiej i ich wpływ na zwierzęta. Wyniki potwierdziły dramatyczną skalę zanieczyszczenia. W odchodach kaczek krzyżówek mikroplastik potrafił wynosić do 25% masy.

A co planuje pan badać na Spitsbergenie?

W ramach wyjazdu, który jest nagrodą w konkursie „Misja polarna” będę szukać mikroorganizmów zdolnych do rozkładu tworzyw sztucznych. Znane są już takie enzymy, ale działają one głównie w wyższych temperaturach. W obszarach arktycznych jest szansa na znalezienie takich, które będą przystosowane także do działania w niższych temperaturach. Dzięki temu będzie można walczyć z mikroplastikiem w różnych warunkach.

Jak to będzie wyglądało?

Projekt zakłada przebadanie kilkudziesięciu przestrzeni środowiskowych. Będzie to woda oceaniczna, śmieci gromadzące się na wybrzeżach i gleba, powstająca w regionach polarnych głównie z odchodów m.in. ptaków. Bakterie może być trudno przenieść do laboratorium, bo duża część mikroorganizmów arktycznych nie wzrasta na tradycyjnych pożywkach.

Mam na to inny pomysł. Planuję pozbierać materiał genetyczny z danej próbki i wprowadzać do drobnoustrojów laboratoryjnych. W ten sposób zmuszę je do produkcji białek, drobnoustrojów zasiedlające dane siedlisko. To może pozwolić na znalezienie samego genetycznego „przepisu” na enzym rozkładający tworzywa sztuczne.

20191012_105507.jpg

arktyka.jpg

20190907_082913.jpg

Źródło informacji i zdjęć: Jarosław Brodecki