Murowana osobliwość, czyli pytania o chełmską budowlę

 Murowana osobliwość czyli pytania o chełmską budowlę

Andrzej Buko/IAiE PAN 

W XIII wieku na Górze Katedralnej w Chełmie w województwie lubelskim ze starannie obrobionych kamiennych bloków i romańskich cegieł wykonano niewielką budowlę na planie kwadratu. Archeolodzy z Instytutu Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk, którymi kieruje prof. Andrzej Buko, próbują rozszyfrować funkcję nowo odkrytej konstrukcji. Podejrzewają, że może to być elitarną świątynia.

Na fragment muru naukowcy natknęli się podczas wykopalisk prowadzonych w 2015 r. Latem tego roku poszerzyli zasięg wykopalisk i ujrzeli pełen plan konstrukcji.

– Osobliwością badanego przez nas budynku jest obecność w nim licznych, bogatych elementów dekoracyjnych, w tym stopionych w ogniu witraży oraz kamiennych detali portalowych wykonanych z kamienia – wyjaśnia w rozmowie kierownik wykopalisk, prof. Andrzej Buko z Instytutu Archeologii i Etnologii PAN.

Prof. Buko uważa, że jest to być może niezidentyfikowana do tej pory romańska świątynia. Jednak zastanawiająca jest jej niewielka powierzchnia – jej boki liczą bowiem zaledwie po 5 m. Brakuje też charakterystycznej w znanych tego typach konstrukcjach apsydy. Mogła zostać zniszczona przez późniejsze prace ziemne prowadzone w tym rejonie – przypuszcza naukowiec. Na sakralny charakter budowli wskazują znajdowane w jej wnętrzu dewocjonalia i szczątki przepalonych witraży.

Rozmówca PAP wskazuje na elementy dekoracyjne w postaci baz kamiennych kolumienek umieszczonych w portalu i zapewne na zewnętrznych narożnikach konstrukcji. W jego opinii cała kamienno-ceglana budowla oglądana z zewnątrz, choć niewielka, musiała w czasach świetności "sprawiać imponujące wrażenie".

– W moim przekonaniu wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia z elitarną świątynią, choć szczegóły jej formy pozostawiają znaki zapytania. Wskazują na to przedmioty i elementy architektoniczne odkrywane w jej wnętrzu – uważa archeolog.

Konstrukcja spłonęła w czasie pożaru w 1256 r., opisanego w źródłach z epoki. Jego intensywne ślady noszą przepalone ciosy kamienne. Widoczna jest też warstwa spalenizny pod zwaloną ścianą budowli. Odkrywany budynek powstał zatem przed tą datą – twierdzą badacze – podobnie jak sąsiadujący z nią monumentalny kompleks rezydencjonalno-świątynny, który ten sam zespół archeologów badał w zeszłym roku. Zdaniem naukowców mieściła się tam główna siedziba króla Rusi, Daniela Romanowicza, którą monarcha ten przeniósł do Chełma przed 1239 rokiem z Halicza.

Tegoroczne badania prowadzone są w ramach projektu finansowanego ze środków Narodowego Centrum Nauki.

 

© PAP – Nauka w Polsce, Szymon Zdziebłowski/ zan/
Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl