Nowe technologie w służbie prac archeologicznych

 nowe technologiekaboompics/pixabay.com 

Musee to platforma informatyczna, dzięki której możliwe jest analizowanie, opracowywanie oraz przedstawianie trójwymiarowych materiałów archeologicznych. Twórcy internetowego narzędzia ze Szczecina – Wojciech Filipowiak z Instytutu Archeologii i Etnologii PAN oraz jego brat Jan z firmy informatycznej Pixel Legend liczą, że dzięki ich pracy powstanie wirtualny katalog zabytków z całego świata.

–  Badania archeologiczne opierają się wciąż na dokumentacji analogowej, choć coraz częściej dla usprawnienia pracy wykorzystuje się nowe technologie – mówi archeolog Wojciech Filipowiak. – Podczas dokumentacji wykopów korzystamy z możliwości trójwymiarowego skanowania miejsca badań lub odkrytych zabytków. Takie zdjęcia rzadko są wykorzystywane w pracach naukowych, a stanowią jedynie ornament w publikacjach lub na stronach internetowych muzeów. Chcemy stworzyć narzędzie, które umożliwi ich praktyczne użytkowanie – zaznaczył.

Jak podkreślił Wojciech Filipowiak, platforma ma umożliwić archeologowi powiązanie skanu z kontekstem historycznym. – Sam zabytek mówi badaczom bardzo mało; jest prawie bezwartościowy, kiedy brakuje informacji o miejscu jego znalezienia. Dzięki naszej aplikacji możliwe będzie osadzenie trójwymiarowego skanu na mapie, zobaczenie warstw wykopu i przestrzennego rozrzutu zabytków. Ułatwi to konsultacje z naukowcami, którzy są oddaleni od miejsca wykopu. Dzięki okularom 3d będą mogli zobaczyć rzeczywisty obraz miejsca badań – wyjaśnił.

–  Aplikacja ma być prosta, intuicyjna, tak aby mógł z niej korzystać archeolog, pracownik muzeum, konserwator zabytków czy kolekcjoner sztuki – powiedział Jan Filipowiak. – Zanim wbijemy cyfrową łopatę, badamy potrzeby naukowców. Pierwszym etapem było zbieranie danych podczas wyprawy archeologicznej do Maroka, gdzie archeolodzy poszukiwali wczesnośredniowiecznej twierdzy Słowian. Ekspedycja wyposażona była w skaner 3d oraz kamerę rejestrującą obraz w 360 stopniach. Teraz opracowujemy narzędzie, dzięki któremu informacje zdobyte podczas wyprawy będzie można osadzać w kontekst geograficzny oraz historyczny. W przyszłości pozwoli to na badania porównawcze – wyjaśnił. 

Bracia chcą, by Musee stało się w przyszłości wirtualną biblioteką zabytków. – Ośrodki naukowe na całym świecie posiadają katalogi zawierające skany artefaktów, ale wciąż brakuje narzędzia, które umożliwi ich porównywanie. Nasza platforma będzie globalnym katalogiem tworzonym przez samych użytkowników: placówki muzealne i naukowe, ale też przez pasjonatów historii i kolekcjonerów – powiedział Wojciech Filipowiak.

Archeolog podkreślił, że internetowa platforma umożliwi „tworzenie wirtualnych muzeów z gablotami, gdzie eksponaty będzie można obejrzeć z każdej strony dzięki okularom 3d”. Jego zdaniem pomoże to w upowszechnianiu wyników badań archeologicznych zarówno na polu akademickim, jak dla szerszej publiczności.

– Mamy urządzenia do skanowania, które są coraz łatwiejsze w obsłudze, lekkie i tanie. Archeolodzy bez trudu wykonują samodzielnie dokumentację cyfrową. Obecnie rozmawiamy ze środowiskiem naukowym o potrzebach badaczy. Narzędzie będzie wykorzystywane podczas kolejnej ekspedycji archeologicznej i etnograficznej do Maroka jesienią 2017 r. – dodał informatyk.

Jan Filipowiak uważa, że w ciągu najbliższych lat skanowanie wykopu archeologicznego lub znalezionego tam przedmiotu nie będzie odbywało się za pomocą tabletów, ale okularów 3d. – Będziemy mogli skanować przestrzeń w czasie rzeczywistym, patrząc na nią przez odpowiednie okulary. Dziś brzmi to jak wizja z filmu science fiction, ale dla nas to niedaleka przyszłość  –  zaznaczył.

 

Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl