Pamiętniki rolników: jak przez sto lat zmieniła się polska wieś

Szczere wspomnienia opisujące losy wiejskich rodzin zebrali naukowcy z Instytutu Rozwoju Wsi i Rolnictwa PAN. Wnioskami podzielą się podczas konferencji „Sto lat rozwoju polskiej wsi”, organizowanej 10 i 11 października w Warszawie. Podczas wydarzenia będzie można obejrzeć wystawę pamiętników.

Dwie kobiety w chustkach na głowie spulchniają motykami grządkę.

Wszystko zaczęło się od konkursu „Sto lat mojego gospodarstwa”. Ogłosił go – tuż przed setną rocznicą odzyskania przez Polskę niepodległości – Instytut Rozwoju Wsi i Rolnictwa PAN (IRWiR PAN) wraz z Polskim Wydawnictwem Rolniczym.

Prywatnymi historiami i wyjątkowymi zdjęciami podzieliło się 55 osób. Zebrany materiał opisuje osobiste przeżycia i zdarzenia, z których jednocześnie wyłania się obraz polskiej wsi na przestrzeni ostatniego stulecia. Przedwojenna nędza, tułaczka na skutek wysiedleń w czasie II wojny światowej, trudne powroty po 1945 roku. To tylko niektóre wątki przewijające się w dziennikach. Rozmawiamy z dr Sylwią Michalską z IRWiR PAN.

Skąd wziął się pomysł na konkurs?

Dr Sylwia Michalska, IRWiR PAN: Organizując konkurs nawiązywaliśmy do wcześniejszych doświadczeń naszego Instytutu. W 1974 roku prof. Barbara Tryfan, dr Eugenia Jagiełło-Łysiowa i dr Franciszek Jakubczak zorganizowali konkurs na pamiętniki kobiet wiejskich. Napłynęło wtedy ponad 1200 prac. W latach 80. zorganizowano konkurs na pamiętniki matek. Realizując duży, czteroletni projekt badawczy „Ciągłość i zmiana. Sto lat rozwoju polskiej wsi” uznaliśmy, że konkurs zbierający wspomnienia mieszkańców wsi – dotyczące gospodarstw, w których żyły ich rodziny – byłby doskonałym uzupełnieniem badań podsumowujących obchody stulecia niepodległości.

Jakie prace do Państwa napłynęły?

Dostaliśmy 55 prac w bardzo różnej formie. Były to nie tylko teksty, ale również dwa filmy. Pierwszy to wideo promocyjne gospodarstwa produkującego kiszonki. Drugi był zapisem dźwiękowym spotkania rodzinnego – nagrano wspomnienia rodziny, a w montażu uzupełniono je zdjęciami, które ilustrowały to, o czym mówili uczestnicy imprezy. Część nadesłanych dokumentów to opisane zdjęcia, często jedyne ich kopie, z prośbami o ich odesłanie na dołączonych kartkach. Zeskanowaliśmy je i wróciły do właścicieli.  

A na podstawie jakich kryteriów prace były oceniane?

Nagrody i wyróżnienia otrzymało 12 spośród nadesłanych pamiętników. Jury brało pod uwagę, jaki okres obejmują wspomnienia, zróżnicowanie poruszanych wątków. Konkurs nie miał charakteru literackiego, choć w wielu pracach język używany jest bardzo świadomie. Czasem zaś widać, że autor ma trudność z wyrażeniem tego, co chce powiedzieć, ale to, co opisuje jest tak ciekawe, że forma nie ma tak wielkiego znaczenia. Niekiedy zbyt kwieciste opisy przeszkadzały. Taki słowny lukier przykrywał fakty opisywane we wspomnieniu.

Jaki był więc główny cel konkursu?

Chodziło nam przede wszystkim o to, żeby zebrać materiały pokazujące, jak zmieniało się życie wsi w ostatnim stuleciu. Jakie informacje są przekazywane w rodzinach, a o jakich tematach się milczy. Jak w opisach rolników przedstawiane są zmiany zachodzące na poziomie krajowym czy europejskim. Bardzo nam zależy, aby opracować te materiały i – w wersji cyfrowej – udostępnić je także innym badaczom. Październikowa wystawa prac w Centralnej Bibliotece Rolniczej w Warszawie będzie okazją do zobaczenia oryginałów nadesłanych na konkurs.

Rodzice z czwórką małych dzieci siedzą przed domem, obok góra cegieł. Archiwalne, czarno-białe zdjęcie.

Jakie są Państwa wstępne spostrzeżenia?

Uwagę zwracają różnice regionalne. Inne były losy rodzin mieszkających na Wschodzie, inne tych na przykład z Wielkopolski. Pojawiają się wojenne losy gospodarstw i rodziny; w zależności od regionu są one jednak odmienne. Bardzo miłe były uwagi autorów mówiące o tym, że konkurs stał się dla nich okazją do zebrania historii, które zaczęły już zanikać w rodzinnej pamięci, a teraz zostaną ocalone. Warto sięgnąć po książkę „Sto lat mojego gospodarstwa. Pamiętniki mieszkańców wsi”. To zbiór nagrodzonych i wyróżnionych prac, poprzedzonych tekstami badaczy.

A czy jest coś, co Pani szczególnie utknęło w pamięci z lektury pamiętników?

Mnie poruszają szczegóły świadczące o tym, jak żywa jest więź i siła przekazu międzypokoleniowego. Jak bardzo zżyta musi być rodzina, która opisując zdjęcie z lat 30. XX wieku potrafi podać imię psa, który także znalazł się na fotografii. Bardzo poruszające są opowieści o wysiedleniach, historie wojenne, choć nie są to już opowieści bezpośrednich świadków tych wydarzeń. Widać więc, że te wspomnienia nadal mocno rezonują w całej rodzinie.

Co poza wystawą pamiętników zaplanowano na październikową konferencję?

Konferencja „Sto lat rozwoju polskiej wsi. Interdyscyplinarny dialog międzypokoleniowy” jest zwieńczeniem projektu badawczego realizowanego przez IRWiR PAN. Tematem przewodnim był rozwój polskiej wsi w latach 1918-2018. Powstała już obszerna monografia „Ciągłość i zmiana. Sto lat rozwoju polskiej wsi”, album „Patrząc na wieś”, zbiór pamiętników, o którym rozmawiamy, a także monografia wsi Przybyszew oraz praca „Sto lat władzy lokalnej na polskiej wsi 1918-2018”. Planowane są dalsze publikacje. Pierwsza konferencja podsumowująca projekt odbyła się w 2018 roku. Teraz zależy nam, aby włączyć do dyskusji również młode pokolenie badaczy. Szczegółowe informacje dotyczące programu konferencji można znaleźć na stronie Instytutu Rozwoju Wsi i Rolnictwa PAN. Drugi dzień konferencji będzie poświęcony bezpośrednio metodzie pamiętnikarskiej. Planujemy debatę na temat dokumentów osobistych jako źródle wiedzy oraz otwarcie wystawy zdjęć nadesłanych na nasz konkurs.

 

Sto lat rozwoju polskiej wsi. Interdyscyplinarny dialog międzypokoleniowy

Konferencja Instytutu Rozwoju Wsi i Rolnictwa PAN

10-11 października 2019, Warszawa

  • 10 października – Pałac Staszica, ul. Nowy Świat 72
  • 11 października – Centralna Biblioteka Rolnicza, ul. Krakowskie Przedmieście 66

Źródło informacji i zdjęć: Instytut Rozwoju Wsi i Rolnictwa PAN