Jak pomóc dzieciom z dysleksją?

Wczesna diagnoza może pozwolić na ograniczenie skutków dysleksji. Intrygujące badania na ten temat prowadzi Katarzyna Chyl. Doktorantka z Instytutu Biologii Doświadczalnej im. M. Nenckiego PAN znalazła się w prestiżowym gronie stu najzdolniejszych naukowców przed trzydziestką.  

dysleksja-26-05-2020.jpg

Stypendium START przyznała jej Fundacja na rzecz Nauki Polskiej, która doceniła „odważne przekraczanie granic pomiędzy różnymi dziedzinami nauki”.

Dysleksja to poważny problem dla aż 10 proc. dzieci rozpoczynających szkołę. Choć są zdrowe i bystre, mają szczególny problem z nauką czytania. Jak można im pomóc? Zapytaliśmy o to laureatkę.

Polska Akademia Nauk: Na czym polegają Pani poszukiwania badawcze?

Katarzyna Chyl: Interesują mnie różne aspekty rozwoju umiejętności czytania. W Instytucie Nenckiego, w Pracowni Neurobiologii Procesów Językowych kierowanej przez prof. Katarzynę Jednoróg, realizowałyśmy badanie podłużne. Przez kilka lat śledziłyśmy postępy dużej grupy dzieci od zerówki i pierwszej klasy. W ciągu kilku lat u niektórych z nich rozwinęła się dysleksja. Ważnym elementem naszych badań było wykorzystanie funkcjonalnego rezonansu magnetycznego, który pozwolił na obserwowanie aktywności mózgu podczas czytania i słuchania słów przez dzieci.

Czego udało się dowiedzieć?

Pozyskane w ten sposób dane to kopalnia wiedzy o tym, w jaki sposób rozwija się umiejętność czytania i jakie procesy mózgowe temu towarzyszą. Dowiedziałyśmy się na przykład, jak wygląda trajektoria zmian w przetwarzaniu języka mówionego i pisanego u dzieci o typowym rozwoju czytania oraz u dzieci z dysleksją. Dzięki temu lepiej rozumiemy, jak działa mózg w trakcie czytania, a także jakie mechanizmy zawodzą u dzieci z dysleksją.

W jaki sposób tę wiedzę można wykorzystać w praktyce?

Dzięki badaniom wiemy, z jakimi zadaniami gorzej radziły sobie sześciolatki. Było to m.in. zadanie dzielenia słów na głoski czy testy oceniające zasób słownictwa. Na tej podstawie opracowujemy test przesiewowy. Pomoże on w wytypowaniu dzieci o podwyższonym ryzyku dysleksji. Diagnoza na tak wczesnym etapie umożliwiłaby szybkie wprowadzenie terapii lub treningu czytania. Możliwe, że u dzieci poddanych takiej interwencji dysleksja nie rozwinęłaby się lub trudności z czytaniem byłyby mniej dotkliwe.

W jaki sposób planuje Pani skorzystać ze stypendium START?

Chciałabym odwiedzić zespół prof. Nadine Gaab z Harvard Medical School. Opracowała ona skuteczną metodę wczesnej oceny ryzyka dysleksji. Testy mają formę aplikacji z grami. Na podstawie wyników w poszczególnych zadaniach aplikacja wskazuje, nad czym można z dzieckiem pracować. Być może uda nam się stworzyć podobne narzędzie do szybkiego badania przesiewowego w polskich przedszkolach. Dysleksja to istotny problem. Poza kłopotami z nauką może ograniczać dostęp do kultury, wiązać się z kompleksami czy trudnościami emocjonalnymi w szkole.

Źródło zdjęcia: Instytut Biologii Doświadczalnej PAN. Fot. Grzegorz Krzyżewski (materiały prasowe, arch. PAN).