Ewolucja ilustracji naukowych

Najstarszy zbiór rysunków naukowych powstał w starożytnym Egipcie. Z kolei za początek ilustracji przyrodniczej uważa się renesans. Współcześnie powraca się do metod rysowania rozpowszechnionych w XVIII i XIX w., czyli akwarelą i tuszem. O historii ilustracji naukowej i dzisiejszych sposobach jej wykonywania pisze dr Max Rykaczewski w tekście „Ilustracja a badania naukowe” w magazynie PAN „Academia”.

20211412_ilustracje2.jpg

Na zdjęciach: Nosorożec (1515), Albrecht Dürer. Miniatura z Tacuinum Sanitatis do tekstu o gniewie (XIV wiek), Ibn Butlan. Begonia schulzei (Begonia elaegnifolia), Max Rykaczewski.

Najstarsza kolekcja rysunków roślin pochodzi z 1450 roku p.n.e. i powstała w Egipcie na zlecenie Totmesa III. W średniowieczu dominowały uproszczone ilustracje religijne tworzone na potrzeby Kościoła rzymskokatolickiego. Rośliny nosiły na nich cechy antropomorficzne lub demoniczne.

W XVI w. n.e. zaczęto tworzyć ilustracje do celów badawczych. Z tego okresu pochodzą rysunki Albrechta Dürera i Leonarda da Vinci. Pierwszy odwzorowywał zwierzęta, drugi wykonywał ilustracje anatomiczne w technice silverpoint, polegającej na rysowaniu cienkimi drutami „na papierze lub pergaminie pokrytym mieszaniną kredy i kleju kostnego”.

W XVIII i XIX w. wraz z wyprawami do nowych kolonii, badacze gromadzili okazy i wykonywali ich ilustracje. Najpopularniejszym utrwalaczem koloru były akwarele. Jednak chłonący wodę papier z bawełnianych włókien i konieczność przemieszczania się w podróży spowodowały, że rysunki wykonane tą metodą szybko się niszczyły, a te, które docierały do Starego Świata, osiągały wysokie ceny. W XVIII w. Ferdynand Bauer zaproponował trwalszą metodę rysowania roślin. „Polega ona na utworzeniu dokładnych rysunków bezpośrednio w terenie i oznaczeniu poszczególnych obszarów za pomocą kodu numerycznego kolorów. Następnie w miejscu, w którym warunki będą dogodne do malowania, tworzy się ilustrację na podstawie wcześniej opisanego szkicu. Początkowo Bauer zakodował 140 kolorów i tonów, ale z upływem lat rozszerzył listę do 1000” – opisuje w artykule dr Max Rykaczewski, który pracuje przy Zielniku Roślin i Grzybów Uniwersytetu Gdańskiego. Bauer w dziesięciu tomach „Flora Graeca” zamieścił ilustracje wszystkich znanych w XIX w. roślin. Dzieło to okazało się najdroższą książką tego czasu.

W XX w. ilustracje zastąpiły fotografie. Jednak okazały się one nietrwałe z powodu zmiany barwy klisz i nietrwałości papieru fotograficznego. XXI w. to powrót do tradycyjnych metod ilustrowania: tuszem i akwarelą. Dlaczego narzędzia multimedialne nie są najlepszą metodą do przechowywania zdjęć historii naturalnej? I czym dziś jest ilustracja naukowa? Odpowiedzi w tekście dr. Maxa Rykaczewskiego.

Autor artykułu „Ilustracja a badania naukowe” w magazynie „Academia” jest botanikiem i ilustratorem naukowym. Do jego głównych zainteresowań należy taksonomia storczykowatych i ekologia ewolucyjna. Zawodowo zajmuje się ochroną zasobów przyrodniczych w przestrzeni miejskiej. Jest autorem kilkunastu artykułów naukowych i pozycji popularnonaukowych. 

Tekst „Ilustracja a badania naukowe” na s. 55-59 w magazynie PAN „Academia”. 

Pełne elektroniczne wydanie nr 3/67/2021 magazynu „Academia” o sztuce i nauce.