Granice wytrzymałości fizycznej

Ludzki organizm jest przystosowany do życia w określonych warunkach środowiskowych. Jednak człowiek jest w stanie przekroczyć granice swojej wytrzymałości – trenując sporty ekstremalne lub zmuszony przez warunki klimatyczne. Mówi o tym w wywiadzie dla magazynu „Academia” prof. Andrzej W. Ziemba z Instytutu Medycyny Doświadczalnej i Klinicznej im. M. Mossakowskiego PAN.

wytrz_20210805.jpg

Dzięki inteligencji wykształciliśmy metody pokonywania przeszkód ze strony środowiska, np. chroniąc się przed skrajnymi temperaturami. Jednak człowiek jest zdolny do przeżycia w niewyobrażalnie ekstremalnych warunkach. Najniższą temperaturą u człowieka, który przeżył hipotermię, było 13,7 st. Przykładem przekroczenia granic wytrzymałości jest np. lekarz Jean-Louis Etienne, który jako pierwszy dotarł samotnie na biegun północny, pokonując 1100 km w 63 dni w temperaturze od -12 st. do -52 st., ciągnąc 50-kilogramowe sanie. Znacznie lepiej tolerujemy wysokie temperatury niż te poniżej zera, jednak kluczowa jest niska suchość powietrza i nawodnienie – bez wody człowiek przeżyje maksymalnie trzy dni.

Sporty ekstremalne

Prof. Andrzej W. Ziemba opowiada, że Zakład Fizjologii Stosowanej IMDiK PAN, którego był wieloletnim kierownikiem, prowadzi badania nad reakcjami człowieka na wysiłek fizyczny w różnych warunkach. Razem z Centrum Medycyny Sportowej zakład bada syndrom przetrenowania, który polega na przekroczeniu możliwości adaptacyjnych organizmu do wzmożonej aktywności fizycznej. Skutkuje to nagłym pogorszeniem zdolności wysiłkowych zawodnika i uzyskiwanych wyników sportowych.

Innym obliczem dobrowolnego przekraczania granic własnego organizmu są np. utramaratony takie jak ten o dystansie 217 km w Dolinie Śmierci w Kalifornii, gdzie panuje temperatura 50 st. W trakcie wysiłku ultrawytrzymałościowego organizm ponosi wydatek energetyczny nawet 24 tys. kcal / dobę (w siedzącym trybie życia potrzebuje 3,5 tys. kcal / dobę). Taki wysiłek wyczerpuje zasoby węglowodanów i tłuszczów – podstawowych źródeł energii – i organizm zaczyna wykorzystywać białka, również te wchodzące w jego skład, co powoduje, że „pożera sam siebie”. To najpoważniejszy skutek nadmiernego wysiłku fizycznego.

Ludzki organizm wobec zmian klimatu

„Organizm człowieka nie ma wystarczających możliwości adaptacyjnych w obliczu postępujących zmian klimatu i innych globalnych wyzwań jak kryzysy zdrowotne. Nie mamy odpowiednio wykształconych mechanizmów radzenia sobie z falami upałów, brakiem wody czy pojawianiem się nowych wirusów i bakterii przenoszonych przez gatunki inwazyjne z różnych stron świata. Równowaga między człowiekiem a środowiskiem została głęboko zaburzona i bardzo trudno ją dziś przywrócić” – komentuje ludzkie możliwości adaptacyjne do zmian klimatu prof. Andrzej W. Ziemba. W jego opinii obecnie możemy dostosować się do nowych warunków jedynie za pomocą metod doraźnych takich jak klimatyzacja. Naukowiec sygnalizuje także rosnący problem z brakiem wody.

Wytrzymałość w kosmosie

Budzącym emocje wśród naukowców obszarem jest badanie nad życiem w kosmosie i tym, jak ludzki organizm adaptuje się do warunków tam panujących. Dotychczas, na podstawie badań astronautów i testów na Ziemi, ustalono, że stan nieważkości wpływa w negatywny i szkodliwy sposób na organizm. Podobne skutki fizjologiczne dotyczą osób długo leżących, pozbawionych wpływu siły ciążenia na ciało.

Wywiad „Granice wytrzymałości czy możliwości?” w najnowszym numerze magazynu PAN „Academia”.