Naukowcy testują aparat Ventil na zwierzętach

Dwóch pacjentów podłączonych do jednego respiratora. To możliwe dzięki urządzeniu Ventil. Sprzęt jest od miesiąca testowany na parach świń. Po pomyślnym zakończeniu badań wentylację z „rozgałęziaczem” będzie można stosować u ludzi. Ma to ogromne znaczenie w czasie pandemii COVID-19.

sggw_klinika_12-05-2020.jpg

Urządzenie Ventil skonstruował wiele lat temu zespół prof. Marka Darowskiego (Instytut Biocybernetyki i Inżynierii Biomedycznej PAN – IBIB PAN). Aparat stworzono z myślą o pacjentach, którzy potrzebują niezależnej wentylacji każdego z płuc (bo np. jedno jest patologicznie uszkodzone). W tym modelu sprzęt sprawdził się doskonale – przeszedł pomyślnie testy kliniczne w warunkach intensywnej terapii. Z powodzeniem stosowany jest m.in. u chorych ze szpitala Uniwersytetu Medycznego w Lublinie.

W obliczu pandemii COVID-19 na pierwszy plan wysunęła się jednak inna funkcja. Ventil można bowiem wykorzystać do niezależnej wentylacji dwóch pacjentów przy użyciu jednego tylko respiratora.

Badania na parach świń

W medycynie zawsze jest tak, że zanim nowe urządzenie czy lek zacznie się stosować u ludzi, prowadzi się najpierw badania na zwierzętach. W przypadku aparatu Ventil wybrano świnie.

Projekt ruszył miesiąc temu w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie (SGGW), w Katedrze Chorób Dużych Zwierząt i Klinice Instytutu Medycyny Weterynaryjnej. To znaczący ośrodek w kraju i na świecie z zakresu tzw. medycyny translacyjnej, czyli przenoszenia efektów badań weterynaryjnych do medycyny.

Naukowcy podłączają pary zwierząt (w znieczuleniu ogólnym) do respiratora i urządzenia Ventil. Następnie oceniają bezpieczeństwo i efektywność takiej wentylacji. Określają również przenikanie patogenów między torami powietrznymi aparatu, a w konsekwencji – między układami oddechowymi świń.

Projekt realizują wspólnie badacze:

  • SGGW – pod kierownictwem prof. Zdzisława Gajewskiego i prof. Romualda Zabielskiego,
  • IBIB PAN – pod kierownictwem prof. Adama Lieberta i prof. Piotra Ładyżyńskiego.

Zwierzęta z SGGW były pierwszymi żywymi organizmami podłączonymi w parach do rozdzielnika Ventil. „Co więcej, przetestowaliśmy Ventil w połączeniu z aparatami anestezjologicznymi służącymi do znieczulania ogólnego oraz z respiratorami. W naszych badaniach najważniejsze jest sprawdzenie funkcjonowania rozdzielnika i jego bezpieczeństwa w warunkach zbliżonych do szpitalnych” – tłumaczy prof. Romuald Zabielski, wiceprezes Polskiej Akademii Nauk.

Badania kliniczne, certyfikacja, rejestracja

Testy kliniczne aparatu Ventil rozpoczynają 4 ośrodki medyczne w kraju: Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny w Lublinie, Uniwersyteckie Centrum Kliniczne w Gdańsku, Wojewódzki Szpital Specjalistyczny oraz Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Olsztynie.

Warto dodać, że aparat Ventil uzyskał już certyfikat CE dopuszczający go do obrotu na terenie Unii Europejskiej. Wniosek o rejestrację trafił też do Urzędu Rejestracji Wyrobów Medycznych.

Współpraca z Siecią Badawczą Łukasiewicz

100 sztuk urządzeń Ventil zamówiło i sfinansowało jeszcze w marcu Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Produkcją zajął się Instytut Techniki i Aparatury Medycznej w Zabrzu (część Sieci Badawczej Łukasiewicz). Cała partia jest już gotowa. Kolejnych 100 sztuk ma powstać do początku czerwca. Natomiast wprowadzenie sprzętu na rynek planowane jest jeszcze w maju – informuje Sieć Badawcza Łukasiewicz.

Źródło informacji: SGGW, PAN, Sieć Badawcza Łukasiewicz

Zdjęcie i wideo: SGGW