W społeczeństwach otwartych szczęśliwe zarówno osoby tolerancyjne, jak i uprzedzone

Tolerancja i wzajemne zaufanie. Żadna z tych postaw nie przynosi szczęścia bezpośrednio, a osoby o takich przekonaniach nie są wcale szczęśliwsze od osób uprzedzonych. Jednak społeczeństwa, w których postawy „open society” są powszechne, są wyraźnie szczęśliwsze od tych o niskim rozpowszechnieniu postaw otwartych – wynika z badań dr. Jakuba Krysia z Instytutu Psychologii PAN. Ich wyniki ukazały się w „The Journal of Positive Psychology”.

urban-438393_960_720.jpg

Fot. Pixabay

Jakie elementy są najczęściej obecne wśród społeczeństw, które uważają się za szczęśliwe? Sprawdzali to członkowie międzynarodowego zespołu naukowców pod kierunkiem dr. Jakuba Krysia z Polskiej Akademii Nauk. Okazało się, że wśród społeczeństw szczęśliwych dominują cztery postawy: tolerancja, zaufanie, zaangażowanie społeczne i niematerializm.

 – Konfigurację tych postaw określiliśmy jako „open society” (z ang. społeczeństwo otwarte) – wyjaśnia dr Kryś.

Badacze ustalili jednocześnie, że żadna z tych postaw nie przynosi szczęścia bezpośrednio. – To znaczy, że osoba tolerancyjna, ufna, zaangażowana społecznie oraz niematerialistyczna nie jest bardziej szczęśliwa od osoby uprzedzonej, nieufnej, społecznie obojętnej oraz materialistycznej, żyjącej w tym samym społeczeństwie. Natomiast społeczeństwa, w których postawy „open society” są powszechne, są wyraźnie szczęśliwsze od społeczeństw o niskim rozpowszechnieniu postaw otwartych – opowiada dr Kryś.

Z czego wynika taka zależność? W ocenie psychologa postawy „open society” podnoszą szczęście pośrednio – tolerancja przynosi szczęście tolerowanym, zaufanie tym – którym zaufano, zaangażowanie społeczne całemu społeczeństwu, a nie-materializm zmniejsza presję na niezdrowy wyścig między ludźmi. W takim środowisku poczucie szczęścia podnosi się też wśród osób nietolerancyjnych i uprzedzonych.

Okazuje się też, że szczęśliwe społeczeństwa to nie zawsze takie, które są zamożne. – Kontrolowaliśmy wskaźnik produktu krajowego brutto (GDP). Jego znaczenie jednak nie jest tak istotne przy efektach „open society”. Okazało się po prostu, że dla osiągnięcia szczęścia ważniejsze jest życie w otwartym społeczeństwie, niż bogatym – tłumaczy naukowiec.

Przyznaje on jednak, że niemal wszystkie kraje, w których dominują postawy otwarte, są zarazem państwami zamożniejszymi. – Wyjątków jest niewiele – głównie z Ameryki Łacińskiej. Wśród nich jest Portoryko – raczej nie najbogatsze, ale zajmujące wysokie pozycje w rankingach szczęścia – wskazuje.

Wyniki badań nie oznaczają jednak, że ludzie są zbiorowo szczęśliwi albo nieszczęśliwi. – Różnice w poziomie szczęścia wewnątrz społeczeństw są większe, niż różnice między społeczeństwami. To, co nas głównie interesowało – to to, jak wytłumaczyć różnice między społeczeństwami w poziomie szczęścia. Okazało się, że postawy „open society” nie zwiększają ani nie zmniejszają szczęścia jednostek bezpośrednio. Na szczęście człowieka wpływa wiele czynników – nie tylko to, w jakim społeczeństwie żyje – zaznacza.

Do tych wniosków naukowcy doszli po analizie danych uzyskanych w siedmiu różnych badaniach dotyczących szczęścia. W sumie obejmowały one ponad 200 krajów. Dodatkowo, by wnioskować nt. efektów na poziomie jednostek (a nie krajów), pod lupę wzięto również dane z World Values Survey. To projekt badawczy o zasięgu globalnym. Jego głównym przedmiotem zainteresowania są wartości i przekonania mieszkańców różnych krajów.

 

  © PAP – Nauka w Polsce, Szymon Zdziebłowski/ zan/
Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl