Gwiazdka pod biegunem, czyli Boże Narodzenie w polskich stacjach polarnych

Ekipy ze stacji badawczych w Arktyce i Antarktyce też szykują się do Świąt. Będą pierogi, karp i choinka oraz własnoręcznie przygotowane prezenty i wspólne śpiewanie kolęd.

Dwie kobiety pieką pierniki; na kuchennym blacie leży kilkadziesiąt ciastek

Polskie „domy” pod biegunami

Oficjalne nazwy obu placówek to: Polska Stacja Polarna Hornsund im. Stanisława Siedleckiego i Polska Stacja Antarktyczna im. Henryka Arctowskiego. Pierwsza mieści się na Spitsbergenie w Arktyce i jest zarządzana przez Instytut Geofizyki PAN, a druga na Wyspie Króla Jerzego w Antarktyce — prowadzi ją Instytut Biochemii i Biofizyki PAN. Jedną od Warszawy dzieli prawie 3 tys. kilometrów, a drugą – prawie 15 tys. kilometrów. Nawet w czasach globalnego podróżowania te odległości działają na wyobraźnię!

Przez cały rok w Arktyce lub Antarktyce pracują uczestnicy kolejnych, rocznych wypraw polarnych, których określa się mianem zimowników, a cały pobyt — zimowaniem. W tym czasie obie stacje są nie tylko miejscami pracy, ale również odpoczynku i spędzania czasu wolnego. Słowem — domami, w których również obchodzi się urodziny, święta państwowe i… Boże Narodzenie. Kultywowanie rodzimych tradycji w tak odległym miejscu nabiera zupełnie innego znaczenia i jest celebrowane przez pracowników obu stacji bez względu na poglądy i przekonania religijne.

Boże Narodzenie na północy

Na Spitsbergenie w grudniu panuje arktyczna zima – jest dokładnie środek nocy polarnej. W stacji przebywa wtedy 10 osób – na najbliższe odwiedziny gości mogą liczyć dopiero w lutym lub marcu. Zgodnie z polską tradycją Wigilię rozpoczyna się z „pierwszą gwiazdką”. Jednak na Spitsbergenie ta zasada nie ma zastosowania. W okresie nocy polarnej widoczność gwiazd nie jest zależna od pory dnia, ale od zachmurzenia (a bezchmurna pogoda w tamtym regionie należy do rzadkości).

Ubiera się choinkę – sztuczną, bo w tundrze nie rosną przecież drzewa. Na stole smakowicie się prezentują tradycyjne wigilijne potrawy: smażony karp, kapusta z grzybami, pierogi i kutia. Kto potrafi, śpiewa kolędy.

Po kolacji przychodzi czas na prezenty. Niektórzy kupili je jeszcze w Polsce, a niektórzy wykonali własnoręcznie. O północy część grupy idzie na Przylądek Wilczka, na którym znajduje się krzyż – w tym samym czasie w Polsce jest obchodzona pasterka. I tylko nie widać niedźwiedzi polarnych, bo te w okolicy stacji najczęściej pojawiają się wraz z końcem nocy polarnej. Za to na niebie może pojawić się zorza polarna, której widok zapiera dech w piersiach.

Boże Narodzenie na południu

Tego samego dnia, ale później (obie stacje dzielą cztery godziny) do Wigilii przygotowują się pracownicy Polskiej Stacji Antarktycznej im. Henryka Arctowskiego. Na półkuli południowej zaczyna się lato, za oknem topią się resztki śniegu, a przy brzegu Zatoki Admiralicji leniwie spacerują pingwiny. Na Wyspie Króla Jerzego zmrok zapada w tej części roku dość późno, więc Wigilii nie rozpocznie się z pierwszą gwiazdką.

Trwają porządki, a w kuchni jest bardzo dużo pracy. Przygotowanie uroczystej kolacji wigilijnej dla 30 osób to nie lada sztuka. W stacji przebywa grupa zimująca i letnia, są goście z Polski i z zagranicy. Jest rojno i gwarno, Polacy wyjaśniają zagranicznym naukowcom znaczenie polskich tradycji wigilijnych. Wszyscy są elegancko ubrani i czują się trochę onieśmieleni – bardzo przywykli do sportowych ubrań, które są najwygodniejsze podczas pracy w  stacji i w terenie. Na stole nie brakuje tradycyjnych potraw, a załoga śpiewa kolędy.

Globalna wioska

Pomimo odległości dzielącej obie stacje od Polski ma się wrażenie, że wszyscy są razem. Dzięki łączom satelitarnym można porozmawiać z bliskimi w Polsce, wysłać życzenia świąteczne kolegom z innych stacji badawczych. Uczucie tęsknoty, którego nie da się uniknąć, miesza się z radością z bycia w jednych z najbardziej szczególnych miejsc na Ziemi.

Autorka tekstu: Dagmara Bożek

Źródło informacji i zdjęcia: Instytut Geofizyki PAN

Tekst powstał w ramach projektu edu-arctic.pl finansowanego ze środków Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego w ramach programu DIALOG.