Ingerencje w „Academii”

„Po 1989 roku żyjemy w innym kraju, ale dla tych, którzy pamiętają tamte czasy, wszelkie groźby powrotu do ingerencji w wolność słowa czy sugestie inwigilacji budzą lęk. O trudnych relacjach w społeczeństwie demokratycznym mówią teksty w „Academii”. Zapraszamy do lektury najnowszego numeru magazynu PAN „Academia”, którego motywem przewodnim są „Ingerencje”.

Kiedy w latach 80. czytaliśmy „Tygodnik Powszechny” – jedyne czasopismo publikujące autorów związanych z opozycją antykomunistyczną – lekturę zaczynaliśmy od rubryki z pierwszej strony magazynu zatytułowanej „Obraz tygodnia”. Zawierała krótkie notki o wydarzeniach mijających siedmiu dni w polityce, kulturze, życiu społecznym. Smakowitą częścią były nie notki publikowane, ale te, które się nie ukazywały, bo zdjęła je cenzura. W miejscach jej ingerencji widniał tekst: Usunięto na podstawie Ustawy z 31 lipca 1981 roku o kontroli publikacji i widowisk (Dz.U. nr 20 z 12.08.1981, poz. 99.). Pytanie, dlaczego nas to cieszyło? Bo choć przypominało, że żyjemy w kraju niedemokratycznym, w którym cenzura istnieje, pokazywało, że można w jakiejś formie tę cenzurę ośmieszyć.

Po 1989 roku żyjemy w innym kraju, ale dla tych, którzy pamiętają tamte czasy, wszelkie groźby powrotu do ingerencji w wolność słowa czy sugestie inwigilacji budzą lęk. O trudnych relacjach w społeczeństwie demokratycznym mówią teksty w „Academii”.

Piszemy też o ingerencjach, które dotyczą wielu z nas na poziomie osobistych zdarzeń – chirurga i neurologa, które są konieczne, gdy organizm człowieka na skutek udaru czy innych problemów ulega zaburzeniom.

Wreszcie: zmieniliśmy kształt graficzny naszego magazynu i poszerzyliśmy objętość.

Takie ingerencje – mamy nadzieję – nie są złe.

Redakcja ACADEMII

Przejdź na stronę: http://www.naukaonline.pl/news/item/2833-ingrencje-w-academii